
W tygodniu w którym odbywają się tegoroczne Finały Eurowizji w Moskwie publikujemy wywiad z jedynym zdyskwalifikowanym w tym roku zespołem - gruzińską grupą “Stephane & 3G. Opinie o zespole są podzielone. Część osób mówi, że grają i śpiewają oni nic nie mające wspólnego z Gruzją i nudne piosenki. Inni zwracają uwagę na to, że piosenki na Eurowizji mają być zabawne, a nie związane z narodem, który reprezentują. I wg nich Stephanie & 3G reprezentują dobry poziom. Jak jest naprawdę? Osobiście od początku byłem przekonany, że piosenka “We don't wanna put in” jest oczywistą prowokacją. Jednak gdy obejrzy się przygotowany przez zespół teledysk hitu trudno odkryć jakiekolwiek aluzje... Na pewno trzeba sobie wyrobić własną opinię. Zapraszamy do czytania wywiadu i odwiedzenia strony zespołu! http://www.stephane-3g.com/
Witajcie, na początku chcielibyśmy dowiedzieć się kto tworzy wasz zespół?
(Od początku palmę pierwszeństwa w rozmowie przejmuje facet, choć dziewczyny również się odzywają)
Ja jestem Stefan, a to 3G: Tako, Nini i Kristina.
Kiedy powstaliście i od czego zaczęła się wasza kariera?
Nasza grupa istnieje od kilku miesięcy, wcześniej było samo 3G, a ja dołączyłem do nich niedawno i dlatego nasze piosenki nagrywamy od kilku miesięcy. Grupa 3G była założona 6 lat temu i nawet startowała na Eurowizję w zeszłym roku, ale nie przeszła selekcji. Jeżeli chodzi o moje dołączenie do zespołu dziewczyn, to jest to dość śmieszna historia. Stało się to w Nowy Rok kiedy robiliśmy ogromny ewent na ulicy. Poznaliśmy się przypadkiem, przypadliśmy sobie do gustu i wtedy postanowiliśmy razem wystartować w tej edycji Eurowizji.
A skąd wzięła się nazwa grupy?
Ja jestem Stefan, a dziewczyny nazwały się 3G. Po krajowych eliminacjach Eurowizji chcieliśmy zmienić naszą nazwę, gdyż przed selekcją nie zastanawialiśmy się długo nad jej wyborem. Chcieliśmy być kreatywni i w po wygranej mieliśmy w planach wymyślić nową nazwę. Jednak kiedy wygraliśmy, na YouTube w ciągu 24 godzin zobaczyło nas 400 000 ludzi. Nasza nazwa wyszła już do publiczności i postanowiliśmy już jej nie zmieniać by nie wprowadzać zamętu.
W Polsce znamy tylko jedną waszą piosenkę. O czym generalnie śpiewacie i jaki jest sens waszych piosenek?
Śpiewamy disco w języku angielskim, więc osoby które znają ten język mogą przeczytać nasze teksty w internecie. Czytając je możecie zrozumieć, że nie śpiewamy o niczym agresywnym! W naszych utworach śpiewamy o miłości i o przemijającym dniu. Nie ma tam nic kontrowersyjnego!
Jak myślicie, dzięki czemu staliście się popularni? Dzięki Putinowi i jego naciskom by was wykluczyć czy dzięki samemu uczestnictwu w Eurowizji?
Dzięki rosyjskiemu liberalizmowi, dzięki rosyjskiej demokracji! Wydaje mi się, że w każdym innym państwie europejskim stalibyśmy się popularni dopiero po tym jak wzięlibyśmy udział w Eurowizji. Wszyscy wiedzą że w Rosji nie ma liberalizmu, a o demokracji nie ma co w ogóle wspominać. W ciągu 24 godzin politycy tak bardzo nagłośnili naszą wygraną, że oprócz podziękowań niczego innego nie możemy im przekazać. Dziękujemy rosyjskiej demokracji! Abstrahując, robimy bardzo dobrą muzykę i niedługo, m.in. dzięki tej reklamie inni będą ją mogli posłuchać i to uczyni nas szczęśliwymi.
Czy w związku z tym wysłaliście na Święta Wielkanocne Putinowi kartkę z życzeniami (wywiad był przeprowadzany w okolicach prawosławnych świąt wielkanocnych)?
To jest ciekawy pomysł, ale nie wiemy jak bardzo jest on wierzący i nie wiemy na ile by to było odpowiednie tzn. czy by to nie było odebrane jako sarkazm.
Kiedy pojawił się pomysł na piosenkę i skąd go wzięliście? Czy inspiracją była działalność Władimira Putina, czy może sam Michaił Saakaszwili wam pomógł?
Co się tyczy piosenki, pewnie wiecie, że w Gruzji w sierpniu była wojna. Producent zaproponował nam czy nie chcieli byśmy wystąpić na Eurowizji. Jednak i my i naród wiedzieliśmy, że nie można pojechać do Moskwy po tym, jak nas bombardowali ze zwykłą piosenką. Dlatego planowaliśmy, by zrobić taki marketingowy chwyt nie naruszając żadnych reguł Eurowizji, a z jej regułami zapoznaliśmy się bardzo dobrze. Zdanie „we don't wanna put in” jest zwykłym zdaniem języka angielskiego i w związku z tym organizatorzy nie mieli żadnego prawa by nas zdyskwalifikować, ponieważ nie naruszyliśmy żadnych zasad! Rosyjskie władze zrobiły jednak duży nacisk na to by nas wyrzucić i postąpili z nami bardzo nieuczciwie.
Jeżeli chodzi o to, jak to wszystko wyglądało to 1 kanału Gruzińskiej Państwowej Telewizji dostał list, by Gruzja albo zmieniła grupę albo tekst śpiewanej piosenki. Dyrektor 1 kanału odesłał odpowiedź z zapytaniem, co dokładnie mamy zmienić w tekście naszej piosenki. Po pewnym czasie przyszło kolejne pismo z tą samą treścią. W żadnym stopniu nie mogli nam wskazać fragmentu do zmiany, bo jak już powiedziałem, żadnego naruszenia tam nie było! Tak wyglądała nasza dyskwalifikacja - oni postąpili z nami nie fair bo my w Gruzji wygraliśmy kwalifikacje uczciwie. Jednak myślimy, że chodzi o to, że na 4500 dziennikarzy mających akredytację w Moskwie 4300 skupiło by się wokół nas dlatego ze jesteśmy kontrowersyjni, więc postanowili pozbawić nas tej szansy.
Jak myślicie, gdybyście nie byli zdyskwalifikowani, ile punktów Rosjanie dali by wam za piosenkę “We don't wanna put in”?
Gdyby dali nam 0, to pokazałoby to prawdziwą twarz rosyjskiej demokracji. A gdybyśmy dostali 12 to okazałoby się, że cała Rosja nie chce Putina. Dlatego uważamy, że daliby nam coś bardziej neutralnego.
Jaka będzie wasza następna piosenka? Może zaśpiewacie „Мы не хотим медведья” (Nie chcemy niedźwiedzia – Niedźwiedź to popularne przezwisko obecnego prezydenta Rosji)
Na tym etapie wszystko już zaśpiewaliśmy. Wszystko jest już powiedziane. Jest dużo ludzi w Rosji I w Europie, którzy sądzą tak samo jak my – że ten konkurs wygraliśmy.
Co byście chcieli powiedzieć Polakom na koniec rozmowy?
Gdybyśmy mieli możliwość, podeszlibyśmy do każdego i podziękowalibyśmy mu oddzielnie za wsparcie jakie otrzymaliśmy i otrzymujemy, więc niech czytelnicy Kaukaz.pl odbiorą to indywidualnie. Podziękowania są dla każdego z Was!
Ogromne podziękowania dla moich tłumaczek – Juliji Stikute i Diany Rashevskiej, dzięki którym wywiad miał okazję powstać i być poprawnie przetłumaczony!