zdjęcia i fotografie góry Kaukaz, Gruzja, Armenia, Azerbejdżan, turystyka, podróże, wyprawy, gospodarka, bezpieczeństwo, zabytki, zwiedzanie, trekking, Morze Czarne, wybrzeże, Tbilisi, Batumi, Mccheta, Kazbek, Kazbegi, Wardzia
Terenówką przez ćwierć świata. Iran - Azerbejdzan - Gruzja Terenówką przez ćwierć świata. Iran - Azerbejdzan - Gruzja Terenówką przez ćwierć świata. Iran - Azerbejdzan - Gruzja

Autem przez Gruzję… do Iranu - PROLOG romb Piotr Karwecki

Piotr Karwecki- rocznik 1966
Przedsiębiorca z zawodu, a podróznik i pisarz - amator, z upodobania.
Razem z żoną Ewą podróżuje autem w różne części świata, pisze o swoich wrażeniach i dzieli się doświadczeniami.
Pasja to historia, Kresy i samochodowe wyprawy- bliskie i dalekie...

Lipiec 2007

Był upalny lipcowy wieczór 2007 roku. To było niewiarygodne bo siedzieliśmy sobie w Gruzji na tarasie domu w Zugdidi- stolicy Megrelii. Zajechaliśmy tam naszym starym Fordem..Ewa –żona, Ania- córka i ja. Byliśmy świeżo po rajdzie wynajętym autem do Mestii- stolicy Swanetii- jednego z najbardziej tajemniczych i niedostępnych regionów Gruzji. Naszym kierowcą i ochroniarzem zarazem był Badry Żwanija – to właśnie w jego domu siedzieliśmy tego wieczora. Piliśmy świetne gruzińskie wino kiedy Badry się zapytał : jak już zajechaliście do Gruzji to pewnie kiedyś i do Iranu pojedziecie ?? Tylko się zaśmialiśmy z tego pomysłu..

Kilkanaście dni później jechaliśmy w południowej Armenii w wysokich górach. Powietrze i wszystko wokół było jakieś takie szarożółte , zupełnie inne niż kiedykolwiek widzieliśmy. Rzut okiem na mapę- kurczę , jesteśmy tuż przy irańskiej granicy – Badry nie żartował….
Coś zaświtało w głowach…

Lipiec/Sierpień 2008

Nasza córka nie dostała irańskiej wizy . Dostała Ewa, dostał Kosma – chłopak Ani , dostałem ja. Ania nie . Byliśmy kompletnie zaskoczeni. Miesiące przygotowań poszły na marne. Plan bliskowschodniej wyprawy musiał ulec zmianie. Zamiast Turcji, Gruzji, Syrii i Iranu pozostała Turcja, Gruzja, Syria- przecież nie zostawimy Anki samej….

8 sierpień – jesteśmy w drodze do Syrii ,we wschodniej Turcji , kiedy dzwoni telefon z Polski. W Gruzji wojna….Do końca mieliśmy nadzieje , że to tylko dwudniowa strzelanina jakich wiele na gruzińsko- osetyjsko- abchaskim pograniczu.

Kolejny plan do kosza…. Jacy byliśmy wściekli. Nasza wymarzona pętla kaukaska Zugdidi- Mestia- Uszguli- Kutaisi niestety nie zostanie przez nas pokonana –wojna rosyjsko gruzińska pogrzebała nasze oczekiwania. W tamtym czasie myśleliśmy , że na zawsze. Ten rok był jakiś niefartowny dla naszych planów wyprawowych. Iran – nici, Gruzja- nici . Ewa jednak powiedziała , że musiał być w tym palec Boży . Gdyby Ania dostała wizę irańską to pojechalibyśmy przez Gruzję w pierwszej kolejności i 8 sierpnia bylibyśmy już w Gruzji , a po kilku dniach w Swanetii tuż przy abchaskiej granicy, w środku wojny..

Gdyby nie wojna w Gruzji to pewnie nie bylibyśmy w Jordanii tamtego roku na Wadi Rum. A i w Syrii nie obejrzelibyśmy tylu ciekawych i fascynujących miejsc. A było warto…..Nie ma tego złego co by nie wyszło na dobre.


No ale w końcu a pętla kaukaska w Gruzji oraz Iran się doczekały. Przyszedł rok 2009….

Czerwiec 2012

Jest nam bardzo miło poinformować, że niezwykle fascynująca relacja z tej wyprawy, którą mieliśmy przyjemność zaprezentować na kaukaz.pl już wkrótce doczeka się wydania książkowego. Szczegóły niebawem!

Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright by kaukaz.pl