Moje nazwisko otwarcie wskazuje na gruzińskie pochodzenie. Urodziłam się w małym miasteczku pośród szczytów Wielkiego Kaukazu, choć dzieciństwo spędziłam w mieście Rustawi nieopodal stołecznego Tbilisi. Kilkanaście lat temu przyszło mi zamienić kaukaskie góry na mazowieckie równiny. Staram się jednak jak najczęściej odwiedzać rodzinne strony.
Wiele z moich zainteresowań wiąże się z gruzińską kulturą. Już od dziecka zaczytuję się w wierszach Waży Pszaweli czy Galaktiona Tabidze, choć równie wysoko cenię sobie literaturę dawnej Persji. Przed przyjazdem do Polski miałam aktywny kontakt z gruzińską sztuką – m.in. recytowałam wiersze krajowych poetów przed tbiliską publicznością. Wtedy wykonywałam też narodowe tańce. Wprawdzie zmieniły się warunki, lecz pasje nadal pozostają te same.
Dziś pracuję jako inżynier a w wolnych chwilach staram się tłumaczyć gruzińskie wiersze na język polski. Być może kiedyś moje tłumaczenia zagoszczą na półkach polskich księgarni...